Category Archives: Uncategorized

Kompozycja

Należałem kiedyś
do ogrodów wysokich
z wejściem etruskim
i smukłym

Kobiety tam były leniwe
jak rzeki
a w palcach miały miękkość
perskich dywanów

Do wodopoju szło się prosto
albo na grzbietach lwic
a niedosyt znało tylko źródło
i naczynia u katechumenów
owoce i niebo
dojrzewały nisko
że nie trzeba było stawać na palcach
żeby ich dosięgnąć

Nocą grałem w domino z gwiazdami
o zachowanie czystości
lub o młodego lisa

Niekiedy przegrywałem wspaniałomyślnie

 

E.D.

Majne |Komentiren:
P.S.
Słusznie podmiot liryczny zauważa : Naczynia u katechumenów zawsze są nienasycone.
Gdyby ludzie byli szczęśliwi , religia byłaby niepotrzebna, a większość księży mogła by w końcu legalnie ściągać samochody z zachodu.

P.S.
„Niekiedy przegrywałem wspaniałomyślnie”- ja też tak chcę uważać.

Link

From Swester

http://www.youtube.com/watch?v=5l8otWSs3Ro

Mich

Od jakiegoś czasu znowu mogę normalnie trenować. Bez bólu. Biegam na coraz to większych obrotach. Radośnie. Dbam o zdrowie. 

http://www.youtube.com/watch?v=YTxqaHrXgHQ

Poprzez reminiscencję plany budowy dróg

Alo,
Na początek kilka słow o Biegu Niepodległości w Gdyni. Byłem drugi. Pobiegłem 30.08, chociaż trasa była o jakieś 100m dłuższa z uwagi na remonty, niż ta atestowana , po której biega się zwykle. Forma stabilna, 80 % dystansu prowadziłem. Czyli na 30min na ulicy jestem o każdej porze dnia i nocy. Teraz odpoczywam sobie aktywnie i za dwa tygodnie działamy na otro:) Muszę się pochwalić, że nawet przez 12 godzin byłem w składzie na Japonię – sztafety maratońskie( przesłano mi nawet maila z godzinami odlotu), ale niestety – nie wzięli mnie, bo „prezes Skucha mnie nie zna”. Ja też go nie znam i też bym go nie wziął. Rozumiem go, gdyż tak jak ja jest umysłem ścisłym.

„Proszę pana, ja jestem umysł ścisły. Mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem. Po prostu. No… To… Poprzez… No reminiscencję. No jakże może podobać mi się piosenka, którą pierwszy raz słyszę.”- inż Mamoń – „Rejs”

Ale mimo wszystko dziękuję trenerowi Nadolskiemu za wstawienie się.

Tak więc planowane roztrenowanie w pełni. Potem będzie można juz tylko podwyższać swój poziom. A na wiosnę.

„Ni będzie biurokractwa, ni będzie łachmactwa, tylko naprawdę ludzie będą. Zimową porą będą szykować architekci plany budowy dróg, plany budowy dróg. Podkreślam jeszcze raz: plany budowy dróg. A na wiosnę wyjdziemy z budową ….” Konon Barbarzyńca

„Luźno w trupa” – skąd pochodzi :)

“Luźno w trupa – jak Piotruś Krupa” – Autor Łukasz Teśluk rok 2003 , po przełajach w Międzyzdrojach. Wtedy wygrał chyba Hubert Pokrop , Piotrek Krupa był drugi w juniorach starszych.

http://forsport.info/personal.php?page=profile&nr_zaw=1958&r=1

Przypominam, tym którzy już nie pamiętają. Ja pamiętam. Pozdrowienia dla Piotrka

Bum

Miałem gdzieś postartować w najbliższym czasie, ale z braku takowych miejsc zostajemy potrenować w domu. Są blisko jakieś historie, ale nie będę tracić ciężko zapracowanych pięniędzorów na paliwo i to w imię niczego. Wszędzie bida. Jak tak dalej będzie, to za kilka lat największe biegi w Polsce będą wygrywać ludzie po 33-34 min na dychę. I nie jest to tylko moja opinia. Młodych roczników nie widać. Wszyscy potencjalni kończą na wieku juniora , z braku motywacji, braku kasy czy w wyniku kontuzji. To co robi w tej chwili większość organizatorów i większość stron www to totalne pasożytnictwo korzystające na popularności biegania. Na przykład ostatni bieg Biegnij Warszawo – opłaciłem startowe , przejechałem pół Polski i zająłem drugie miejsce w „największym biegu w Polsce ” (tak to opisują) i nie zostałem nawet wyczytany do podium, nie mówiąc już o jakiejkolwiek nagrodzie. I po co tyle zamieszania? Ale sam tego chciałem. A jak do tego dojdą kolorowe reklamy i pierdzielenie o niczym na czołowych portalach o bieganiu ( typu czy jak zjem bannana to będę miała sraczkę? itp. ), to aż się odechciewa wchodzić do internetu. Na szczęście zawsze można iść pobiegać na dobrze znanej trasie wokół domu i mieć wszystko w …. nosie. Pozdrawiam

PS poniżej przykładowe porady ze znanej strony o bieganiu.

Nie rób nic więcej

Jedyna swiadomą czynnoscia jest oderwanie stopy od podłoza. Subtelny , jak naszybszy ruch bez ulepszen, bez niepotrzebnych dodatków typu : obszerniejsze grzebniecie, mocniejszy atak kolanem do przodu, skupienie sie na przejsciu stopy po podlozu. Jedyne co musisz zrobić to oderwac błyskawicznie stopę. Pozostałe czynnosci dokona za Ciebie grawitacja. Pozostałe czynnosci są świadomością samą w sobie. Cały czas tryb niedokonany, z czekaniem na coś, co nigdy się nie wydarza, z czekaniem na wolność, na koniec cierpienia, na samo cierpienie. Na coś co nie istnieje.