Poprzez reminiscencję plany budowy dróg

Alo,
Na początek kilka słow o Biegu Niepodległości w Gdyni. Byłem drugi. Pobiegłem 30.08, chociaż trasa była o jakieś 100m dłuższa z uwagi na remonty, niż ta atestowana , po której biega się zwykle. Forma stabilna, 80 % dystansu prowadziłem. Czyli na 30min na ulicy jestem o każdej porze dnia i nocy. Teraz odpoczywam sobie aktywnie i za dwa tygodnie działamy na otro:) Muszę się pochwalić, że nawet przez 12 godzin byłem w składzie na Japonię – sztafety maratońskie( przesłano mi nawet maila z godzinami odlotu), ale niestety – nie wzięli mnie, bo „prezes Skucha mnie nie zna”. Ja też go nie znam i też bym go nie wziął. Rozumiem go, gdyż tak jak ja jest umysłem ścisłym.

„Proszę pana, ja jestem umysł ścisły. Mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem. Po prostu. No… To… Poprzez… No reminiscencję. No jakże może podobać mi się piosenka, którą pierwszy raz słyszę.”- inż Mamoń – „Rejs”

Ale mimo wszystko dziękuję trenerowi Nadolskiemu za wstawienie się.

Tak więc planowane roztrenowanie w pełni. Potem będzie można juz tylko podwyższać swój poziom. A na wiosnę.

„Ni będzie biurokractwa, ni będzie łachmactwa, tylko naprawdę ludzie będą. Zimową porą będą szykować architekci plany budowy dróg, plany budowy dróg. Podkreślam jeszcze raz: plany budowy dróg. A na wiosnę wyjdziemy z budową ….” Konon Barbarzyńca

Reklamy

16 responses to “Poprzez reminiscencję plany budowy dróg

  1. aaaach, no tak, umysł ścisły! widać pan Skucha podobne filmy też ogląda, bo skąd niby by wiedział co robić inaczej…
    gratulacje prawie wygranie!

    a na wiosnę…
    znalazłem gdzieś ostatnio Billa Rogers-a dzienniczek (http://en.wikipedia.org/wiki/Bill_Rodgers_(athlete) ):

    http://www.bunnhill.com/BobHodge/Rodgers/TrainingLogs/br75traininglog.htm – biegał i biegał i biegał…

    pozdrawlaju!

  2. Michał; dlaczego odszedłeś od treningu specjalistycznego typowego na 5000m i 10000m na bieżni i nie koncentrujesz się na tych dystansach? Myślę że to są Twoje dystanse.
    Innymi słowy nie śni Ci się 27 min na 10000m?
    Z drugiej strony (biegi uliczne) zauważyłem że taką dychę po asfalcie można biegać co drugi tydzień; a zawodów na tym dystansie jest najwięcej.

  3. No niestety na układy nie ma rady, ale spokojna 30 na ulicy to już jest wyniki. Jak wygląda u Ciebie ten aktywny odpoczynek?

    • Co trzeci dzień 6- 10km rozbiegania, a codziennie praca. Ewentualnie jakaś pływalnia, jeżeli mam chwilkę to sprawnośc i ćwiczenia sprawnościowe. ” Wypocząć i zapomnieć o bieganiu”- główne hasło trenejro:) Pozdrawiam Mikołaju.

  4. Jurku, myśłałem że w maratonie będzie łatwiej zrobić minimum na igrzyska. Ale od przyszłego roku działamy na bieżni znowu. Jeszcze młody rozwojowy. Nie piję , nie palę- będzie ok:) Pozdrawiam

  5. Mi jako totalnemu amatorowi który treningi biegowe rozpoczął grubo po trzydziestce i biegając w tej chwili w kategorii M40 śni się 35′. Zacząłem więc od lata tego roku trening ukierunkowany. Byłem na początku na poziomie 43′. Pomyślałem więc tak: „Bazę tlenową masz jak stąd po Władywostok, nie potrzebne Ci puste wolne kilometry, potrzebne są jedynie jako regeneracja po akcentach, ścinasz kilometraż, wchodzisz na systematyczną siłownię, akcenty to treningi progowe, interwałowe i powtórzeniowe + wchodzisz na miękką górę i latasz synchronizację pod górę i z góry ze wskazaniem na rozluźnienie.”
    Na kilometrażu ok 35-40 km / tydz złamałem 3 tygodnie temu 39′.
    Ja Wiem że Nasze treningi to dwa różne bieguny, ale wiem też że jedna zasada pozostaje niezmienna: „zanim nie zmienisz bodźców trening stoi w miejscu albo się cofa + nie ma wyników i postępu w treningu bez odpowiedniej regeneracji, świeżości”. Mi świeżości brakowało; byłem na za dużym kilometrażu;

    … wchodź na bieżnię i łam 27′. Ty wiesz jak to zrobić. A kibiców Masz wielu, tych którzy stoją za Tobą i w Ciebie wierzą. Jak będziesz biegł na zawodach po 2’45″/km musisz to wiedzieć.

  6. pacz Jurek, to mamy podobnie z tymi 35minutami/dychę.
    a w japonii to nie ma czym oddychać i rano mają wieczorem, jakaś lipa totalna, nie ma czego żałować.

  7. Michał, mnie się zdaje, że możesz być typowym przykładem gościa, któremu szkodzi trening do maratonu ; ) Spójrzmy na to inaczej: czy wtedy, gdy byłeś w formie na 28:40, nie podejmując treningu do maratonu, nie dałbyś rady pobiec tego dystansu szybciej? Mnie się zdaje, że wtedy spacerowa prędkość rzędu 3:15-3:12/km przez 42km nie byłaby dla Ciebie czymś nieosiągalnym. Natomiast w przygotowaniu do maratonu straciłeś, paradoksalnie, tę moc tlenową i nagle nawet dyszka poniżej 30 minut okazała się wyzwaniem.

    Ja bym Ci więc radził: trenuj normalnie pod dyszkę, tak jak to skutecznie robiłeś, do tego pobiegnij sobie ze dwa razy luźne rozbieganie po 30km i na jesień tak czy inaczej na koniec sezonu trzaśnij maraton. Myślę, że może wyjść lepiej niż te ostatnie próby – tylko musisz być w gazie pod dychę, w naprawdę dobrej formie, a nie zaczłapany i wykończony kilometrażem.

  8. heja
    Postępy to podstawa…. zobacz co nasz niesamowity guru nagrywa:-)

    Pozdro Bracie

  9. jak tam zdrówko Michale???
    kaczmarsport42

  10. Michał, Ty jesteś wege? Pisałeś coś kiedyś o breatharianizmie…

  11. kaczmar, nie zostawiłeś ciekawej strony!
    http://michalkaczmarek.bloa.pl/

  12. Gratuluję dobrego czasu w Warszawie 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s